Pary_anime
Gratuluję Wspólnocie pomysłu na segregację śmieci, super działanie pedagogiczne. Zastanawia mnie tylko sens tych działań skoro:
1. Zapewne za worki musieliśmy zapłacić z własnych kieszeni
2. Na własne oczy widziałem jak wszystkie śmieci bez względu na segregację trafiają do jednej śmieciarki - super działanie pedagogiczne.
Inicjatywa miała ograniczyć środki finansowe zwiazane z wywozem śmieci,
a zwiększyła nam koszty (worki na śmiecie). My będziemy segregować śmieci, a osoby spoza osiedla będą nam zwoziły swoje śmieci do śmietnika - widziałe kilkanaście razy, jak - nawet w niedzielę ludzie podjeżdżali samochodami pod śmietnik i ładowali po kilkanaście worków z tarawą czy odpadów budowlanych - i my mamy płacić za wywóz ich śmieci! oraz worki. Może wreszcie zostana zamknięte śmietniki! Rok temu zwróciłem się do administracji z tą propozycją - odpowiedziano mi, że krata w śmietniku wpłynie na architekturę osiedla (?) Pozostawiam bez komentarza. Projekt zamknięcia śmietników został złożony rok temu (tak powiedział mi kolega z komisji skrutacyjnej) - bez słów.
3. Czy wreszcie ktoś zmobilizuje pracowników sklepów do składania pudeł w śmietnikach! Wystarczy spojrzeć na śmietniki obok sklepów Dlaczego my mamy płacić za wywóz powietrza w kontenerach?
PS. O to jak wstawić kraty do śmietników proszę zapytać wspólnotę w C1, zrobili to w ciągu jednego dnia (u nas rok - i nic). Nie ma burdelu w śmietnikach i nie ma worków trafiajacych do jednej śmieciarki.
Pio napisał(a):Gratuluję Wspólnocie pomysłu na segregację śmieci, super działanie pedagogiczne. To jakieś pocieszenie, że nie tylko nasz (Skorosze III) Zarząd jest tak mało rozwinięty.
U nas Zarzad też się chwali, że załatwił segregacje śmieci, bo daje worki na smieci. Oczekiwanie na to, że będę zbierać pełne worki surowców wtórnych, a dopiero potem je wyrzucać jest co najmnie dziwaczny. Nie na tym polega recycling. Jest to tylko takie mydlenie oczu, że Zarząd jest nowoczesny i proekologiczny.
Pio, czy mógłbyś skonkretyzować swoją wypowiedź.
czy tając twoja wypowiedź nie za bardzo wiem skad jestes i o czym dokładnie mówisz...
