ďťż

: Do Pana Prezesa Jaczewskiego

Pary_anime

Szanowny Panie Prezesie.
Czy to prawda, że na spotkaniu z przyszłymi mieszkańcami Skoroszy V, ze smutnym wyrazem twarzy wygłosił Pan opinię, że pewna grupa ludzi ze Skoroszy III "pchała się po kasę", czy też "rwała się do władzy"?
Jeżeli tak, to kto przekazał Panu tak "dokładne informacje"?
Ja osobiście pragnę Panu podziękować, za podjęcie prawdziwie męskiej decyzji i dokonania wyboru składu Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Skorosze III.
Pomówienia w Pana kierunku, posądzające Pana o wygłoszenie sentencji, że "śrubki rządzić nie będą", według mojej skromnej osoby są bezpodstawne. W owym czasie jako Prezes Ebejotu, właściciela 100 % nieruchomości, wybrał Pan Zarząd dbając o dobro przyszłej Wspólnoty. Za co jeszcze raz dziękuję.
Dziękuję też, za to, że kiedy włamano się do mojego samochodu, miałem przyjemność pierwszy raz skontaktować się z Zarządem mojej Wspólnoty. Nie ukrywam, że byłem mocno zdziwiony, że w ogóle takowy był powołany. Miałem też przyjemność, być obcesowo potraktowany przez Zarząd, jak intruz, który chce tylko przeszkadzać im w pracy, wtrącać się w nie swoje sprawy. Wręcz usłyszeć od członka Zarządu odpowiedź na moje dociekania, dotyczące kwestii ochrony: ....ale chyba nic się nie stało ?....(chodziło o szkody poniesione po włamaniu i okradzeniu mojego pojazdu).
Tym bardziej, jak dowiedziałem, że osoby reprezentujące Wspólnotę, mają otrzymywać pieniądze za impertynenckie traktowanie członków Wspólnoty, utrudnianie im kontroli działania Zarządu; np. wglądu do umów przez Zarząd podpisanych (jakby coś starali się ukryć), a dotyczących Wspólnoty, której jestem członkiem w sensie dosłownym i dzięku Panu też w przenośni, oburzyłem się.
Wyznaję zasadę osoby, które są mieszkańcami-członkami danej Wspólnoty, a jednocześnie zasiadają w Zarządzie tejże Wspólnoty, pieniędzy za to otrzymywać nie powinny, gdyż pełnią tę funkcję honorowo i ich obowiązkiem jest działać na dobro Wspólnoty, do której należą. Ja, w każdym bądź razie nie odczuwałem w ich działaniach determinacji na rzecz dobra Wspólnoty.
Dla wyjaśnienia, ja byłem tą "grupą", która postanowiła działać. Z własnej incjatywy chodziłem po mieszkaniach na Skoroszach III, zbierając podpisy na zwołanie Nadzwyczajnego Zebrania Wspólnoty. Nie ukrywam też, swojego słabego przygotowania do tego zebrania- przeczytanie ustawy o wspólnotach mieszkaniowych nie daje pewności poznania wszystkich mechanizmów działania. Szczerze żałuję, że Pana nie było podczas tego zebrania. Może uniknęlibyśmy sytuacji, kiedy po trzech godzinach dyskusji na temat przyszłości naszej Wspólnoty, rezygnacji odstawionej przez Zarząd, Pana reprezentanci po przyglądaniu się całemu zebraniu, nagle oświadczyli, że jako jeszcze właściciele ponad 50 % udziałów w nieruchomości wspólnej, wstrzymujecie się od głosowania, tym samym dając nam do zrozumienia, że bez Was nic nie jesteśmy w stanie zmienić. Mogliśmy tylko dywagować.

Gratuluję Pana firmie doskonałego wykończenia inwestycji, utrzymania wysokiej jakości oddanych przez Pana przedsiębiorstwo budynków- tak dobrą opinię wyrazili fachowcy z Pana branży, ja oraz inni Klienci Pana firmy. Gratuluję decyzji, zwołania zebrania dla inwestorów Skoroszy V, w celu powołania Wspólnoty oraz wybrania Zarządu spośród własnego grona. Ja osobiście żałuję, że takiej szansy nie dał Pan mnie i moim sąsiadom, pozostawiając wrażenie, że coś zostało załatwione poza naszymi plecami.
Mam nadzieję, że firma EBEJOT, dalej będzie się tak dobrze rozwijała, kontynuowała wysoki standard wykończenia inwestycji, dbałość o dobro Klientów-Inwestorów, m.in. poprzez organizowanie takich zebrań w celu założenia wspólnoty i wyłonienia zarządu, w godnych warunkach na jakie ci Klienci-Inwestorzy zasługują, np. w sali z nagłośnieniem (o ogrzewaniu sali nie wspominam), odpowiednio ich traktowała.

Z poważaniem

Rafał Banaś


Przeczytałem Pana wypowiedź i w częśći "ZARZĄD Skorosze III" zgadzam się z Panem. Muszę również przyznać że są to osoby aroganckie, kłamliwe, niekompetentne i pozbawione jakiejkolwiek odpowiedzialności. Najbardziej wkurza fakt, że musimy im oraz chorej administracji za to płacić i to całkiem sporo.
Samochody ciężarowe, które przyjeżdżają do Pana Sklepikarza (członka Zarządu) dewastują chodnik (naszą wspólną własność) a my musimy mu jeszcze za to płacić.
Nasze klatki wyglądają jakby miały już 10 lat.
3 miesiące temu "administracja" wywiesiła piękny "harmonogram prac" firmy sprzątającej. Z tego co tam jest napisane wynikałoby, że klatki powinne lśnić a nie szarzeć.
Ludzie przychodzą, skarżą się a oni to mają głęboko w ... Byleby do wiosny, no i oczywiście "haracz" musi być opłacany obowiązkowo.

Sąsiedzi, zróbmy coś z tymi "krętaczami" bo tak dłużej być nie może !
Cóż, ja ze Skorosze V, budynek C1 mogę śmiało powiedzieć, że Zarząd mojej Wspólnoty pracuje wzorcowo. Oby tak dalej. O każdej porze można zwrócić się o pomoc. Zawsze można liczyć na to, że zostanie się wysłuchanym.

Piotrek
Witam!

Zastanawiam się właśnie nad zakupem mieszkania w budynku C5 na SkoroszeV. W świetle tego wątku widzę, że mieszkańcy mają różne doświadczenia. Jeśli możecie się opowiedzieć jak to było w przypadku waszych inwesytcji będę wdzięczny.
Interesuje mnie oczywście czy inwestycja była oddana w terminie, jakie są obecnie opłaty czynszowe, itp.

Dziękuję i pozdrawiam
------------------
Michał


Pietrek napisał(a):Cóż, ja ze Skorosze V, budynek C1 mogę śmiało powiedzieć, że Zarząd mojej Wspólnoty pracuje wzorcowo. Oby tak dalej. O każdej porze można zwrócić się o pomoc. Zawsze można liczyć na to, że zostanie się wysłuchanym.

Piotrek

Zgadzam się. Nasz zarząd to złote ludziki rzadko chyba się zdarza mieć takich społeczniaków.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • wyciskamy.pev.pl
  • img
    \